Wrześniowe nasadzenia

POWRÓT

Czy kupiliście już Państwo cebulki narcyzów, hiacyntów i szafirków ? A cebule tulipanów, które w maju będą cieszyć oczy czerwienią i żółcią ? Pora na sadzenie roślin cebulowych, które wiosną dają nadzieję na szybkie przyjście lata. Po długiej, zwłaszcza śnieżnej zimie tęsknimy do kwitnących rabat i ogródków, dlatego już teraz należy zadbać o posadzenie cebulek i cebul, a wrzesień i październik to czas na ich sadzenie, a spóźnialscy sadzą je jeszcze w listopadzie. Cebule powinny być dorodne i bez uszkodzeń. Warto poświęcić na kwiaty cebulowe fragment trawnika lub posadzić je w misach przy wejściu do budynku. Do uprawy w pojemnikach nadają się tulipany o odmianach karłowych, które rosną do wysokości ok. 30cm. Posadzone w misach , zimą można przechować na tarasie, ale należy otulić je dokładnie ze wszystkich stron by nie przemarzły. Można je również przechować w piwnicach, gdzie temperatura nie przekroczy 5 stopni, ale o to nie jest łatwo przy ocieplonych budynkach. Znam działkowców, którzy na zimę zakopują donice w ogrodach i pod koniec marca przenoszą je na balkony lub tarasy. Wszystkie nasze starania z pewnością się opłacą, kiedy sąsiedzi będą podziwiać „pięknoty” cieszące oczy. Na początku września nie zapomnijmy o krzewach, które można jeszcze przyciąć . Na wiosnę rozkrzewią się i szybko nadrobią przycięcie. Początek września to jeszcze czas na nasadzenia krzewów, które zdążą się zakorzenić, nawet na kapryśne piwonie, które nie lubią przesadzania. Ten rok jest łaskawy dla hortensji i przed wieloma budynkami kwitną wielością kwiatów, od różowych po ciemnoniebieskie. Warto je mieć przed wejściami do budynków, ponieważ zdobią, nie są specjalnie wymagające oprócz wody, bo nie podlewane więdną. Balkony w naszych budynkach coraz częściej zdobią iglaki, bo z nimi mniej kłopotu niż z kapryśnymi surfiniami i trochę tylko odporniejszymi pelargoniami. Dlatego warto sadzić rośliny cebulowe, warto mieć koło budynków krzewy kwitnące, bo cieszą oczy. Tylko wtedy potrzebny jest życzliwy sąsiad lub zaangażowany Zarząd Wspólnoty, który dogląda czy nie ma mszyc, przędziorków, czy innych owadów na naszych nasadzeniach, pilnuje okresów nawożenia, oprysków itd. Najkorzystniej zatrudnić ogrodnika, ale koszty obsługi firm ogrodniczych są wciąż zbyt wysokie dla członków Wspólnot Mieszkaniowych. A i sposób ustalania kosztów często nie jest logiczny i zrozumiały, co w konsekwencji prowadzi do decyzji Zarządu: będziemy to robić systemem gospodarczym. A jak jest każdy widzi. Dodatkowo dochodzą koszty wody do podlewania, dlatego warto posadzić rośliny ozdobne, jednocześnie odporne na suszę takie jak lilaki (czyli bez), tawuły , irgi wznoszące tamaryszek (bardzo ozdobny, można przycinać i formować), robinia akacjowa (dość szybko rośnie, tworzy odnóża do usunięcia, kwitnie), głóg, jarząb pospolity, sumak octowiec( szybko rośnie, rozrasta się, więc można go sadzić w bezpiecznej odległości od budynków), złotokap pospolity(kwitnie w postaci bogatych żółtych kiści kwiatów, ale krzew trujący jako roślina) i wiele innych. Przy pergolach śmietnikowych polecam sadzenie Rdestu Auberta, który ma kilkumetrowe odrosty każdego roku, kwitnie na biało, ale trzeba go bardzo intensywnie przycinać, ponieważ oplącze, zaplącze wszystko na swojej drodze. Podobnie glicynia (wisteria), przepięknie kwitnąca kiedy się ja właściwie przycina, o długich odrostach każdego roku, jest jednak bardzo agresywna i potrafi wyrwać rurę spustową z tynku, jeśli rośnie w jej bliskiej odległości. Otaczajmy się krzewami, drzewami i kwiatami, bo dają radość i wytchnienie oczom.

POWRÓT