Grzyby i podgrzybki

POWRÓT

Świeży, wilgotny, chłodny poranek, słońce przebija się pomiędzy smukłymi sosnami, nici pajęczyn pomiędzy drzewami, mech pod nogami…..grzybobranie. Pachnie jesiennym lasem, a jest to zapach niepowtarzalny. Pojedynczy grzybiarze paradują z koźlakami, prawdziwkami i podgrzybkami w koszykach. Znaleziony brązowy kapelusz w poduszce mchu przynosi wielką radość, ale co zrobić z lokatorami w nóżce grzyba? I gdzie znaleźć wymarzonego borowika, koźlaka z wyniosłą nóżką albo rodzinę maślaków ze śliskimi kapeluszami? Najprościej jak kupię przy drodze, a zapach zakupionych grzybów w trakcie suszenia będzie równie miły dla nosa. A gdzie suszycie grzyby? Pani Leokadia, która mieszka w budynku, w którym gaz ziemny opłaca ryczałtowo, to znaczy brak w nim indywidualnych liczników gazu, ma wielkie obawy, czy ulubione zajęcie jej sąsiada jesienią tj. grzybobranie nie wpłynie na rachunek za gaz, który przyjdzie jej opłacić. I jej obawy są uzasadnione. Zużycie gazu w mieszkaniach wpłynie na koszt dla całej Wspólnoty i będzie rozliczany zgodnie z przyjętymi w niej zasadami, tj. albo koszt zostanie podzielony na ilość lokali albo w zależności od ilości osób zamieszkujących. Każda metoda ma swoje wady, bo nie oddaje faktycznego zużycia przez mieszkańca i stąd rozżalenie Pani Leokadii. Jej propozycja na zebraniu Wspólnoty by założyć liczniki gazu, czyli opomiarować zużycie, nie spotkała się z aprobatą większości właścicieli, ponieważ koszt montażu takiego licznika wraz z częściową zmianą instalacji może wynieść szacunkowo ok. 800zł na lokal mieszkalny. Pomnożony przez ilość lokali daje koszt dla budynku. Ponieważ we Wspólnocie decyzje podejmuje się większością udziałów, którymi dysponują właściciele, uznano na zebraniu, że wydatek zbyt wielki, że potrzeb remontowych Wspólnoty jest sporo, a liczniki gazowe nie są dla budynku najważniejsze. Warto więc przekonywać mieszkańców, by zaopatrzyli się w elektryczne suszarki do grzybów, ziół i owoców, a nie korzystali przy suszeniu z piecyków gazowych, bo to w rezultacie zmniejszy koszty, a indywidualne rachunki liczy się skrupulatniej. Zużycie prądu suszarek dostępnych na rynku to w zależności od modelu 200W -700W, ale można doskonale wysuszyć produkty spożywcze już przy suszarce o mocy 250W. Oczywiście czas, po którym suszone grzyby będziemy mogli zamknąć w pudełku, zależy od ich wilgotności, grubości kawałków ułożonych na sitach w urządzeniu. Ale namawiam do oszczędności, bo to z pewnością mniejszy koszt niż za zużyty gaz w sporym piekarniku, jakie mamy w naszych kuchenkach gazowych. Oszczędności i grzyby….ale już nie podgrzybki i borowiki, ale takie które atakują podstępnie, wpływają na nasze zdrowie, samopoczucie i kondycję budynków, czyli grzyb na ścianach, pod parapetami, w rogach łazienek, za meblami oraz jaki wpływ mają pozorne oszczędności przy eksploatacji mieszkań, opiszę przy kolejnej u Państwa wizycie.

POWRÓT