Skąd się biorą

POWRÓT

Kap, kap, kap………kapie ze spłuczek, kranów, przecieka z instalacji w miejscach trudno dostępnych i tylko rdzawe ślady na często „podstarzałych”  rurach wskazują, że woda w sposób niekontrolowany ucieka.
Na rozliczeniach wody, które otrzymują członkowie Wspólnot widnieje często pozycja „niedobór wody” lub „różnica bilansowa wody”. Konieczność pokrycia kosztów tego niedoboru wywołuje u mieszkańców wiele negatywnych emocji.  Pani Leokadia, która jest samotną osobą, utrzymuje się z niewielkiej emerytury, bardzo oszczędnie gospodaruje energią elektryczną i wodą, w terminie przekazuje wiarygodne odczyty liczników ciepłej i zimnej wody, zadała pytanie dlaczego sama oszczędza, a płaci za zużycie  jak stwierdziła jakiegoś „anonima”. Pani Leokadia  mieszka w budynku wybudowanym w latach 70-tych, gdzie wodomierze zainstalowane są w tzw. szachtach w pozycji pionowej.  Licznik główny budynku, montowany przez dostawcę wody pracuje w pozycji poziomej. Dla Pani Leokadii  nie ma to znaczenia, ponieważ nie jest w stanie zmienić położenia swojego wodomierza, a dla rozliczenia Wspólnoty ma to spore znaczenie. „Ziarno do ziarnka, a uzbiera się miarka” jak mówi przysłowie, a raczej kropla do kropli, a uzbiera się wiaderko, a potem niejeden metr sześcienny wody.

Wodomierze zainstalowane w pozycji pionowej wykazują zużycie mniej dokładnie od tych, które miały możliwość instalacji poziomej. Skąd jeszcze różnice pomiędzy licznikami indywidualnymi a licznikiem głównym?  Różna klasa zamontowanych wodomierzy w lokalach  tj. w części o przepływie wody 1m³/godz., a dokładniejsze  to przepływ 1,5m³/godz.  Spore ilości wody wymagają prace remontowe i firmy zużywają wtedy tzw. wodę administracyjną, której zużycie wykaże wodomierz  główny. Warto zamontować licznik do wody przeznaczonej do podlewania i uzgodnić z dostawcą wody, by uwzględniał go w fakturach za wodę, a oszczędność może być spora przyjmując, że nie płacimy wtedy za odbiór ścieków. W wielu miastach sam surowiec jakim jest woda jest tańszy od odbioru tej samej wody w formie ścieków.

Wspólnota, której członkiem jest Pani Leokadia  przyjęła w formie uchwały regulamin rozliczenia wody zimnej i ciepłej, w którym zawarto  zapisy regulujące kiedy należy wymienić wodomierze, kto za nie zapłaci, jak rozliczy się niedobór wody i co będzie w przypadku poboru wody poza licznikiem przez „oszczędnego” odbiorcę.   Na prawidłowość wyniku rozliczenia  wpływa też ważność wodomierzy indywidualnych czyli tzw. legalizacja. Często członkowie Wspólnot bronią  się przed wymianą, zadając pytanie jakie przepisy regulują  wymianę lub legalizację przyrządów pomiarowych.   Nie ma obowiązku wymiany wodomierza po dacie jego ważności, ale  należy poddać je legalizacji (Rozporządzenie Ministra Gospodarki, Pracy i Polityki Społecznej, w sprawie wymagań metrologicznych, którym powinny odpowiadać wodomierze (Dz.U. z 2004r. nr 40, poz.360) przez dostawcę wody lub wskazaną przez niego firmę. W trakcie tego badania okazuje się bardzo często, że nie pracują prawidłowo i wymagają wymiany. Takie badanie należy wykonać co 5 lat kalendarzowych, bardziej się więc opłaca wymiana wodomierza, która zbliżona jest do ceny ich legalizacji. I tak dysponujemy wtedy nowym wodomierzem, który powinien prawidłowo wykazywać faktyczne zużycie wody.   Dopuszcza się błędy urządzeń w granicach ±  2-8% ogólnego zużycia  wody, ale niedobór powyżej tej wartości powinien budzić zaniepokojenie zarządcy i właścicieli lokali.

Przy niedoborze wody sięgającym powyżej 10% ogólnego zużycia wskazane są odczyty kontrolne w lokalach i instalacja wodomierzy wskazujących zużycie wody administracyjnej. Łatwiej wtedy stwierdzić kto był  „anonimem”,  za którego nie chce płacić Pani Leokadia.

Inną sprawą jest sposób podziału tzw. niedoboru  na właścicieli lokali. Przyjmuje się podział na osoby zameldowane w lokalach, ale sami wiecie jak się ma ilość zameldowanych osób do przebywających faktycznie i korzystających z wody. Można podzielić niedobór proporcjonalnie do zużycia, ale sama Pana Leokadia nie zgadza się z takim podziałem mówiąc, że uczciwość zostaje ukarana, bo wykazujący mniejsze zużycie płacą mniej. Sposób wzbudzający najmniej emocji to opłacenie  różnicy bilansowej z funduszu na utrzymanie części wspólnej, ale efektem tego jest obciążenie według powierzchni lokalu, bo płaci się udziałami. Tak więc występowanie niedoboru wody i jego  rozliczenie  zawsze spotyka się z niechęcia  członków Wspólnoty, a rozliczyć go trzeba. Ważne by niedobór nie przekraczał wartości uznanych za dopuszczalne przez producentów, których obliguje przytoczony przepis prawa regulujący dopuszczone odchyły. A najlepiej by te odchyły były na Państwa korzyść, tylko wtedy skąd ta różnica?

A czy wiecie Państwo, ze nieszczelna uszczelka powodująca wyciek z kranu strużki wody o przekroju 2mm w ciągu godziny spowoduje niekontrolowany wyciek 25 litrów wody, co na dobę  daje  600 litrów, a w roku 219m³? Ziarnko do ziarnka, kropla do kropli……

POWRÓT